Raport z terminala: Marzec 2024
W marcu 2024 roku przez nasz terminal w Katowicach przy ul. Długiej przejechało dokładnie 867 ciężarówek, co dało nam średnią 28 pojazdów na dobę. Skupiliśmy się na eliminowaniu wąskich gardeł przy wjeździe i optymalizacji pracy suwnicy po niespodziewanej usterce z połowy miesiąca. Poniżej przedstawiamy twarde liczby i konkretne zmiany, które wprowadziliśmy, aby uniknąć kar za przestoje.
Przepustowość placu i 864 obsłużone kontenery
Marzec był dla nas intensywny, bo obsłużyliśmy 864 jednostki TEU, czyli o 47 więcej niż w lutym. Analiza danych z naszego systemu wykazała, że największy ruch przypadał na wtorki między godziną 10:14 a 13:30, kiedy to na rampach meldowało się jednocześnie nawet 6 zestawów. Dzięki przesunięciu przerwy śniadaniowej zespołu o 45 minut do przodu, udało nam się uniknąć kumulacji i skrócić średni czas oczekiwania kierowcy na dokumenty do 12 minut. Raport co 24 godziny, który generujemy dla naszych stałych kontrahentów, pozwolił im lepiej planować przyjazdy przewoźników zewnętrznych, co bezpośrednio przełożyło się na mniejszy tłok przed bramą.
Zauważyliśmy też, że 23% kontenerów trafiających na plac to ładunki wymagające natychmiastowego przeładunku typu cross-docking. To spore wyzwanie logistyczne, gdy dysponuje się ograniczoną przestrzenią manewrową. Wprowadziliśmy nową zasadę segregacji na sektorze B, gdzie kontenery 'szybkie' lądują teraz najbliżej wyjazdu. Taka zmiana zaoszczędziła operatorowi wózka widłowego około 180 metrów jazdy przy każdym cyklu. Może wydawać się to drobnostką, ale przy 40 takich cyklach dziennie, oszczędzamy ponad 7 kilometrów pustych przebiegów miesięcznie. Liczy się czas operacyjny, a ten udało nam się utrzymać na poziomie 22 minut od wjazdu do zwolnienia rampy przez ciągnik siodłowy.
Skrócenie czasu operacyjnego o 2.4 minuty na każdym pojeździe dało nam dodatkowe 34 godziny wolnych mocy przerobowych w skali miesiąca.

Awaria suwnicy nr 2 i 187 minut w trybie awaryjnym
14 marca o godzinie 08:14 doszło do pęknięcia przewodu hydraulicznego w głównej suwnicy obsługującej sektor A. To była sytuacja, która mogła całkowicie sparaliżować nasz terminal na kilka dni, biorąc pod uwagę czas oczekiwania na serwis producenta. Zamiast czekać na pomoc zewnętrzną, uruchomiliśmy procedurę 'Zero pustych przebiegów' i w 22 minuty przestawiliśmy dwa ciężkie wózki typu reachstacker do obsługi głównej linii. (Swoją drogą, dobrze, że w zeszłym roku zainwestowaliśmy w dodatkowe oświetlenie placu, bo praca po zmroku tymi maszynami była dzięki temu bezpieczniejsza).
Naprawa suwnicy zajęła nam dokładnie 187 minut, licząc od momentu usterki do pełnego restartu systemu. W tym czasie żaden kierowca nie czekał dłużej niż 40 minut, co uważam za sukces naszej dyspozytorni. Wykorzystaliśmy ten moment, żeby sprawdzić szczelność pozostałych przewodów we wszystkich maszynach na placu. Okazało się, że w wózku nr 4 również zaczynały pojawiać się mikro-wycieki, więc wymieniliśmy uszczelki od ręki w ramach przeglądu. To uchroniło nas przed kolejnym przestojem, który prawdopodobnie wydarzyłby się w najmniej odpowiednim momencie, czyli podczas wielkanocnego spiętrzenia towarów.

Zarządzanie czasem na rampie: Konkretne oszczędności
Wprowadzenie systemu cyfrowej rejestracji pojazdów zamiast papierowych arkuszy przy bramie wjazdowej to była najlepsza decyzja tego kwartału. Wcześniej strażnik tracił średnio 3.2 minuty na spisanie numerów rejestracyjnych i sprawdzenie awizacji. Teraz kierowca przykłada kartę magnetyczną lub skanuje kod QR z telefonu, a szlaban podnosi się w 14 sekund. Dane trafiają od razu do magazynierów, którzy wiedzą, co zdejmują, zanim auto w ogóle podjedzie pod rampę. Dzięki temu unikamy zbędnego postoju i nieporozumień przy przekazywaniu dokumentów przewozowych, co wcześniej zdarzało się przynajmniej 3 razy w tygodniu.
Dla naszych klientów oznacza to mniejsze koszty postojowe. Obliczyliśmy, że średni koszt godziny pracy zestawu to około 120-150 zł. Skracając czas przebywania na terenie TD Yards o 18%, zaoszczędziliśmy naszym partnerom łącznie około 4 200 zł w samym marcu. To są realne pieniądze, które zostają w kieszeni przewoźnika. Nasz zespół składa się obecnie z 9 osób i każdy z nas wie, że na rampie liczy się każda sekunda. Nie obiecujemy cudów, ale trzymamy się faktów: w marcu 91% pojazdów zostało obsłużonych w czasie poniżej 30 minut, co jest wynikiem o 12% lepszym niż rok temu o tej samej porze.
Cyfrowa awizacja skróciła czas meldunku na bramie z 3 minut do 14 sekund. To konkret na rampie.

Porządek na placu to mniej uszkodzeń towaru
W marcu przeprowadziliśmy 12 wewnętrznych audytów czystości i organizacji placu. Może to brzmieć jak zbędna biurokracja, ale w branży Yards Management porządek to fundament. Znaleźliśmy 4 miejsca, gdzie zalegające palety ograniczały widoczność przy skrętach dla wózków. Natychmiastowe uprzątnięcie tych stref zmniejszyło ryzyko kolizji o połowę. Co więcej, w tym miesiącu odnotowaliśmy zero zgłoszeń dotyczących uszkodzenia poszycia kontenera podczas składowania piętrowego. To zasługa nowej procedury ustawiania jednostek, którą testujemy od stycznia na sektorze C.
Każdy kontener wjeżdżający do TD Yards przechodzi teraz szybką inspekcję wizualną trwającą 45 sekund. Robimy dwa zdjęcia: jedno przy wjeździe, drugie przy wyjeździe. To ucina wszelkie dyskusje o tym, czy wgniecenie powstało u nas, czy u poprzedniego operatora. W marcu mieliśmy 3 próby obciążenia nas kosztami za uszkodzenia, które ewidentnie powstały przed bramą. Dzięki zdjęciom o wysokiej rozdzielczości, reklamacje zostały odrzucone w ciągu 10 minut. Bez zbędnego postoju i pisania wielostronicowych wyjaśnień. Stawiamy na przejrzystość, bo to buduje zaufanie u spedytorów, którzy wiedzą, że ich towar jest u nas bezpieczny.
Plany operacyjne na kwiecień i nowa rampa nr 4
Wyciągając wnioski z marcowego raportu, zdecydowaliśmy o modernizacji rampy nr 4. Prace ruszą 3 kwietnia i potrwają dokładnie 11 dni roboczych. Planujemy wymianę gumowych odbojników oraz instalację nowego systemu naprowadzania kołowego, co ułatwi dokowanie mniej doświadczonym kierowcom. (Szczerze mówiąc, niektórzy potrafią poprawiać zestaw po pięć razy, co blokuje nam przejazd przez 15 minut, więc ta inwestycja szybko się zwróci). Po zakończeniu prac, rampa nr 4 będzie dedykowana wyłącznie dla szybkich przesyłek kurierskich i drobnicowych, co jeszcze bardziej odciąży główny terminal.
Zatrudniliśmy też 2 nowych pracowników do zespołu operacyjnego, co pozwoli nam na płynne przejście na system trzyzmianowy, jeśli zajdzie taka potrzeba w szczycie sezonu. Obecnie nasza ekipa liczy 11 specjalistów, w tym 4 operatorów z uprawnieniami na ciężki sprzęt. W kwietniu spodziewamy się wzrostu liczby kontenerów o około 14%, głównie ze względu na nowe kontrakty z branży AGD. Jesteśmy na to przygotowani sprzętowo i kadrowo. Nasz cel pozostaje niezmienny: każda ciężarówka ma opuścić TD Yards szybciej, niż wjechała, przy zachowaniu pełnej dokumentacji i zero błędów w załadunku. Zapraszamy do kontaktu, jeśli potrzebują Państwo konkretnej wyceny obsługi na kwiecień pod adresem orders@tdyards.com.



